Spotkanie IT T@lk: grywalizacja rozwiązań IT

Liczba odsłon: 350

Kolejne spot­ka­nie z cyk­lu Capgemini ITt@lk od­by­ło się 22 czerw­ca w Spencer Bistro & Cafe w Katowi­cach. Poświęco­ne zo­sta­ło bu­do­wa­niu za­an­ga­żo­wa­nia użyt­kow­ni­ków, głów­nie za po­mo­cą tech­ni­ki gry­wa­li­za­cji.

Grywali­za­cja to tech­ni­ka ma­ją­ca na ce­lu po­pu­la­ry­za­cję no­wo wpro­wa­dza­ne­go roz­wią­za­nia. Stosuje się ją, by użyt­kow­ni­cy przy­zwy­cza­je­ni do ist­nie­ją­cych pro­duk­tów spró­bo­wa­li no­wej funkcjo­nal­noś­ci lub za­czę­li pre­fe­ro­wać ją w sto­sun­ku do te­go, z cze­go ko­rzy­sta­ją obec­nie.

W pierw­szej częś­ci pre­zen­tac­ji Michał Przyby­łow­ski wy­jaś­nił kon­cep­cję gry­wa­li­za­cji oraz za­da­nia, przed któ­ry­mi stoi oso­ba na sta­no­wis­ku Adoption Change Manager. Praktycz­ny wy­miar tej pra­cy omó­wi­ła za­raz po­tem Magda Wawrzyniak, przed­sta­wia­jąc stu­dium przy­pad­ku wdro­że­nia sys­te­mu wir­tu­al­ne­go asys­ten­ta po­mo­cy tech­nicz­nej, skła­da­ją­ce­go się z ba­zy wie­dzy, sys­te­mu roz­poz­na­wa­nia tek­stu oraz gru­py kon­sul­tan­tów płyn­nie wkra­cza­ją­cych w roz­mo­wę w przy­pad­kach, w któ­rych au­to­mat nie jest w sta­nie wska­zać właś­ci­we­go roz­wią­za­nia. Przedsta­wia­ny me­cha­nizm miał za­stą­pić ty­po­wy dział po­mo­cy tech­nicz­nej (ang. help­desk), dzia­ła­ją­cy wy­łącz­nie za po­śred­nic­twem pocz­ty elek­tro­nicz­nej oraz ko­mu­ni­kac­ji te­le­fo­nicz­nej.

Kolejne fa­zy przy­sto­so­wy­wa­nia użyt­kow­ni­ków do zmia­ny opi­sa­ła Karo­lina Gricner:

  1. Gotowość do zmia­ny (ang. chan­ge readi­ness) — na­stę­pu­je za­nim jesz­cze zacz­nie się wdra­ża­nie no­we­go pro­duk­tu. Na tym eta­pie ba­da się grunt pod wpro­wa­dza­ne no­we roz­wią­za­nie, two­rzy pro­fi­le grup użyt­kow­ni­ków, spraw­dza sku­tecz­ność do­tych­czas rea­li­zo­wa­nych kam­panii te­go ty­pu u da­ne­go klienta i przy­go­to­wu­je plan no­wej kam­panii.
  2. Przygoto­wa­nie użyt­kow­ni­ków (ang. user prepa­ra­tion) — prze­pro­wa­dza się mniej wię­cej rów­no­leg­le z wdro­że­niem pro­duk­tu, ewen­tu­al­nie z lek­kim wy­prze­dze­niem. Etap ma na ce­lu zbu­do­wa­nie grup za­an­ga­żo­wa­nia oraz wy­bór am­ba­sa­do­rów zmia­ny ma­ją­cych od­po­wied­nio wy­so­ką po­zyc­ję w hie­rar­chii przed­się­bior­stwa oraz po­wa­ża­nie wśród pra­cow­ni­ków (naj­częś­ciej jest to kad­ra za­rzą­dza­ją­ca).
  3. Adopcja (ang. adop­tion) — pro­dukt jest już wdro­żo­ny, wy­ko­rzys­ty­wa­ny i wciąż pro­mo­wa­ny, a my spraw­dza­my, czy za­ło­że­nia i prze­bieg kam­panii są właś­ci­we i czy uda­ło się w za­ło­żo­nym sto­pniu zmie­nić per­cep­cję użyt­kow­ni­ków.
  4. Utrzyma­nie (ang. sus­tain­abi­li­ty) — tu­taj od­po­wie­dzial­ność prze­cho­dzi już głów­nie na stro­nę osób utrzy­mu­ją­cych no­wą usłu­gę od stro­ny tech­nicz­nej. Dbamy o to, by funkcjo­no­wa­ła ona na ty­le do­brze, by wciąż zwięk­szać swój udział.

Jedną z tech­nik zwięk­sza­nia za­in­te­re­so­wa­nia użyt­kow­ni­ków no­wy­mi roz­wią­za­nia­mi jest gry­wa­li­za­cja (na­zy­wa­na też z an­giel­ska ga­mi­fi­ka­cją) któ­rej za­sa­dy przed­sta­wi­ła Katarzy­na Żelazny. Technika ta po­le­ga na sto­so­wa­niu roz­wią­zań zna­nych z gier kom­pu­te­ro­wych i zwią­za­nych z wy­wo­ły­wa­niem po­czu­cia uzys­ka­nia na­gro­dy za wy­ko­na­ne czyn­no­ści (ang. de­ve­lop­ment and accomp­lish­ment). Najprost­szy­mi for­ma­mi gry­wa­li­za­cji są kar­ty lo­jal­noś­cio­we, zdrap­ki i kon­kur­sy. W prak­ty­ce naj­więk­szy zysk da­je jed­nak po­wią­za­nie na­gród bez­po­śred­nio z rea­li­zo­wa­ny­mi ope­ra­cja­mi. Na przy­kład, bank inter­ne­to­wy mo­że przy­zna­wać punk­ty lub gwiazd­ki (po­ten­cjal­nie wy­mien­ne na spe­cjal­ne ofer­ty lub na­gro­dy rze­czo­we) za ko­rzy­sta­nie z pew­nych pro­duk­tów lub me­cha­niz­mów do­stę­pu.

Praktycz­ny przy­kład przed­sta­wił Jarosław Pryk. W ra­mach wspom­nia­ne­go już wdro­że­nia wir­tu­al­ne­go asys­ten­ta po­mo­cy tech­nicz­nej, za­chę­ca­no użyt­kow­ni­ków do ko­rzy­sta­nia z no­we­go ka­na­łu po­mo­cy przez moż­li­wość udzia­łu w kon­kur­sie na naj­wy­żej punk­to­wa­ny wy­gląd „awa­ta­ra” (czy­li de fac­to asys­tent­ki). Paleta do­stęp­nych „ele­men­tów skła­do­wych” bu­do­wa­ne­go wi­ze­run­ku po­cząt­ko­wo by­ła dość ogra­ni­czo­na, jed­nak je­że­li użyt­kow­nik wy­ko­ny­wał za­da­ne czyn­no­ści, brał udział w qui­zach i an­kie­tach, ak­tyw­nie wy­ko­rzys­ty­wał no­wy sys­tem i po­rzu­cał sta­re ka­na­ły do­stę­po­we, na je­go kon­cie od­blo­ko­wy­wa­ne by­ły no­we, do­dat­ko­we moż­li­woś­ci. W efek­cie im bar­dziej ak­tyw­nie pra­cow­nik poz­na­wał i wy­ko­rzys­ty­wał no­we roz­wią­za­nie, tym więk­szą miał szan­sę na wy­gra­nie kon­kur­su.

Po częś­ci pre­zen­ta­cyj­nej zre­ali­zo­wa­ne zo­sta­ły krót­kie war­szta­ty. Uczestni­cy spot­ka­nia zo­sta­li po­dzie­le­ni na gru­py, w ra­mach któ­rych mie­li za za­da­nie wy­myś­lić kil­ka spo­so­bów za­an­ga­żo­wa­nia pra­cow­ni­ków fir­my w ko­rzy­sta­nie z no­we­go me­cha­niz­mu wir­tu­al­ne­go asys­ten­ta oraz prze­wod­nie has­ło re­kla­mo­we kam­panii. Gdy wszys­cy na­myś­li­li się, re­pre­zen­tan­ci grup przed­sta­wi­li pub­licz­nie efek­ty ich prac.


Ze spot­ka­nia wy­szed­łem nie­co roz­cza­ro­wa­ny. Miałem na­dzie­ję, że bę­dzie po­świę­co­ne bar­dziej kon­tak­tom wy­twór­ca-klient, a nie klient-pra­cow­ni­cy lub klient-użyt­kow­ni­cy. Przedsta­wio­ne tech­ni­ki słu­żą nie ty­le do po­zy­tyw­ne­go bu­do­wa­nia za­an­ga­żo­wa­nia użyt­kow­ni­ków, lecz nie­co pod­stęp­ne­go skła­nia­nia ich do po­zy­tyw­ne­go od­bio­ru roz­wią­za­nia da­ją­ce­go wdra­ża­ją­ce­mu je pod­mio­to­wi więk­sze zys­ki lub ge­ne­ru­ją­ce­go mniej­sze kosz­ty. W przy­pad­ku sys­te­mu wir­tu­al­ne­go asys­ten­ta od ra­zu na­su­wa się po­dej­rze­nie, że auto­ma­tycz­ny sys­tem po­zwo­li zna­czą­co zmniej­szyć licz­bę za­trud­nio­nych kon­sul­tan­tów po­mo­cy tech­nicz­nej.

Z dru­giej stro­ny, moż­na użyć tech­nik gry­wa­li­za­cji i bu­do­wa­nia za­an­ga­żo­wa­nia rów­nież w kon­tak­tach z klien­ta­mi biz­ne­so­wy­mi. Wymaga to bar­dziej kre­a­tyw­ne­go po­dej­ścia, gdyż trud­no jest prze­ła­mać rosz­cze­nio­we po­dejś­cie pod­mio­tu zle­ca­ją­ce­go, mo­że jed­nak ułat­wić kon­tak­ty, zwięk­szyć spraw­ność wy­mia­ny in­for­mac­ji i oszczę­dzić czas wy­ko­naw­cy. Na przy­kład, je­że­li prio­ry­te­to­wo (i z od­po­wied­nim ko­men­ta­rzem o po­zy­tyw­nym wy­dźwię­ku) bę­dą ob­słu­gi­wa­ne zgło­sze­nia błę­dów i pro­po­zyc­je roz­bu­do­wy na­pi­sa­ne w spo­sób przej­rzy­sty i wy­czer­pu­ją­cy, a te nie­jas­ne lub ma­ło kon­kret­ne bę­dą rea­li­zo­wa­ne w naj­dłuż­szym moż­li­wym ter­mi­nie, przed­sta­wi­cie­le klienta sa­mi mo­gą za­cząć po­pra­wiać się w tym za­kre­sie, li­cząc na „na­gro­dę” w po­sta­ci spraw­niej­szej reali­zac­ji ich zgło­szeń lub po­stu­la­tów.

Wszystkim za­in­te­re­so­wa­nym po­le­cam śle­dze­nie ko­lej­nych spot­kań or­ga­ni­zo­wa­nych przez ślą­ski od­dział fir­my Capgemini i za­chę­cam do ko­rzy­sta­nia z wszel­kie­go ro­dza­ju kon­fe­ren­cji, sym­po­zjów i spot­kań. Nawet je­że­li da­ne wy­da­rze­nie nie speł­nia po­kła­da­nych w nim na­dziei, zaw­sze moż­na wy­nieść cie­ka­we in­for­mac­je i po­mys­ły na udos­ko­na­le­nie i uspraw­nie­nie swo­jej pra­cy.


Przydałaby się moderacja tych komentarzy...
Komentarze jak najbardziej są moderowane – tylko nie zawsze z dnia na dzień.
Good day!

Understanding Giclee Prints for present-day home wall decor.

Giclee (zhee-klay) – The French word "giclee" is a feminine noun that means a spurt of liquid. The word may have been borrowed from the French verb "gicler" meaning "to squirt".

Images are developed from high resolution digital scans and printed with archival quality inks onto different substrates including canvas and fine art paper.

https://en.wikipedia.org/wiki/Gicl%C3%A9e – Giclee is a neologism coined in 1991 by printmaker Jack Duganne for fine art digital prints made on inkjet printers. The name formerly applied to fine art prints created on Iris printers in a process invented in the late 1980s but has since come to mean any inkjet print. It is often used by print shops to describe high quality printing.

Giclee prints are helpful to artists who do not find it practical to mass produce their work, but want to reproduce their art as needed.

Numerous examples of giclee prints can be found in New York City at the http://www.metmuseum.org/ – Metropolitan Museum, the http://www.metmuseum.org/ – Museum of Modern Art and the http://chelseagallerymap.com/ – Chelsea Galleries. Recent auctions of giclee prints have fetched $10,800 for Annie Leibovitz, $9,600 for Chuck Close, and $22,800 for Wolfgang Tillmans.

https://www.etsy.com/il-en/listing/499102702/giclee-art-print-n-05-giclee-art-print – At this time you can order authentic Giclee poster at Etsy shops.

Good bye! and Best Regards