Ile kosztuje dobry zasilacz

Liczba odsłon: 272

Od dwóch dni opowiadam już o tym, jak istotny jest wybór dobrego zasilacza. Ile jednak kosztuje jego zakup i jakie modele warto wybierać?

Najłatwiej określić czego nie powinieneś kupować. Zasilacz o cenie znacznie poniżej 100 zł prawie na pewno okaże się złym wyborem. Choć można okazyjnie kupić przyzwoite zasilacze w niskiej cenie (na przykład firmy Fortron), większość modeli w zakresie cenowym 40-70 zł pozbawionych jest wszelkich zabezpieczeń i nie dysponuje zapasem mocy. Do tych znanych z awaryjności i cieszących się złą opinią wśród entuzjastów należą na przykład Codegen, Deer i Feel.

W okolicach magicznej granicy 100 zł znajdują się modele przywzoite, choć może niezbyt odpowiednie do najwydajniejszych komputerów. Należą do nich na przykład zasilacze Modecom z serii GT i GTF (nie Modecom Feel!). Jeżeli składasz komputer do zastosowań typowo biurowych i internetowych, nie musisz raczej szukać niczego lepszego.

Nieco lepszej klasy (i od razu wyraźnie droższe) są zasilacze Chieftec produkowane przez firmę Sirtec (ostatnio trudno już je dostać) i HuntKey. Za około 200 zł otrzymasz zasilacz o mocy przekraczającej 400 W, doskonały nawet do wydajniejszych komputerów budowanych z myślą o grach. Dobrą opinią cieszą się też na przykład zasilacze firm Antec, Bequiet i Topower; za nie będziesz zmuszony zapłacić jeszcze więcej, dostając jednak w zamian takie „bajery” jak odłączane przewody zasilające czy wyjątkowo cicha praca.

Dobrze dobrany zasilacz może służyć latami, zasilając również kolejną płytę główną i kartę graficzną. Warto zatem zastanawić się nad wyborem lepszego modelu, zamiast stawać przed koniecznością wymiany również zasilacza przy najbliższej rozbudowie komputera.


Ja jeszcze z autopsji polecę zasilacze marki "Tagan". Kosztują niemało, ale są bardzo wysokiej jakości, do tego poza pasywnie chłodzonymi są to chyba najcichsze zasilacze na rynku.
No nie, Tagany najcichsze nie są. Taki Antec NeoHE jest od Tagana znacznie cichszy (wiem z autopsji), a pasywny nie jest -- ba, mniej się grzeje od Tagana. Tagany są dobre, ale nie rewelacyjne. Powiem wręcz, że w tej chwili jadą na marce ;-)